Firefox z obsługą "wirtualnych pulpitów"W najnowszym na dzień 21 sierpnia 2010 (jeszcze dzień nie ukończony, bo dopiero godzina 9:53) pojawiła się obsługa grup kart. Jest to rzecz wyjątkowo użyteczna, choć obecnie chyba trochę obciążająca system.
Pierwsza nowość, która rzuciła mi się w oczy po instalacji najnowszego buildu nocnego był mały przycisk po prawej stronie kart. Przycisk ma ikonkę czterech prostokącików ułożonych w jakiejś siatce, co budzi skojarzenia z pagerem. Działanie jest bardzo podobne, ale nowy mechanizm Mozilli kandyduje do swego rodzaju pulpitu w przeglądarce.
Działa on dosyć prosto. Po kliknięciu w niego, całe okno Firefoksa przemienia się w szare tło na którym są umieszczone pogrupowane podglądy kart. Grupowanie kart odpowiada grupowaniu ich podglądów, o czym napiszę za chwilę.
Karty możemy przeciągać z jednej grupy do innej, grupy możemy nazywać. Do tego grupy, a także podglądy kart możemy nazywać. Po kliknięciu w podgląd karty jej grupa jest aktywowana. Wszystkie karty z paska górnego przeglądarki znikają, a pojawiają się tylko te z obecnej grupy. Teraz już na pewno wiecie, skąd skojarzenia z wirtualnymi pulpitami.
Rozwiązanie na pewno będzie użyteczne dla tych, co otwierają nowe okna ze względu na zbyt dużą liczę kart. Okna pozwalały uporządkować karty. Obecnie takie rozwiązanie staje się zbędne. Będzie szczególnie ono pomocno dla użytkowników systemu Windows, bo być może użytkowników innych systemów wybiorą rozwiązania wbudowane w system. Mi jednak rozwiązanie Mozilli się bardzo podoba. Jest to najlepsze rozwiązanie problemu kart, jakie widziałem do tej pory.
Pomoc dla "fanatyków"Wiele razy czytałem komentarze, iż Linux nie posiada podstawoego wsparcia dla internetu, gdyż nie ma na niego takich programów, jak GG, Photoshop czy IE6.
GG - nie warto chyba korzystać. Jest wiele jego klonów, a także multikomunikatorów z jego obsługą. Np. Kopete
IE6 - przypomnę tylko, że działa pod Wine, jednak nie jest to program do przeglądania internetu
Photoshop - ten niezwykle potrzbny do obrabiania zdjęć "naszej klasy" działa w niektórych wersjach pod Wine.
Jakby ktoś się pytał was o wyżej wymienione programy, to możecie mu podlinkować ten wpis. Jest on specjalnie dla nich.
Windowsowy dwuklik w setup.exe i dalej łatwiejszy.Wczoraj przeszedłem w końcu grę, którą "przechodziłem" od niepamiętnych czasów. Zawsze z powodu braku czasu nie miałem czasu na jej ukończenie....
Neverwinter Nights złota edycja. Po przejściu gry naturalnie chciałem odpalić dodatki, a okazało się, że nie mam możliwości gry w dodatki. Po szybkim rozpoznaniu w internecie znalazłem mnóstwo informacji o tym, że dodatki w systemach Windows 7 i Windows Vista, a chyba nawet Windows XP się nie instalują z powodu błędów w procedurze instlacji, a po ich poprawnej instalacji nie uruchomilyby się z powodu błędów w grze. Co na początku robię? Postanowiłem uruchomić nieoficjalne dodatki.
Niestety - każdy dodatek się nie uruchamiał, gdyż miałem nieodpowidnią wersję gry. Po uruchomieniu programu do aktualizacji szybko okazało się, że aktualizator nie może zainstalować poprawki, gdyż jest to critical rebuild, czyli łatka poprawiająca sam program do aktualizacji. Zacząłem się zastanawiać, kto to wszystko wymyślił. Na Linuksie by takich problemów nie było, gdyż z systemem mamy zazwyczaj zainstalowany program od aktualizacji, a ten program z pewnością nie zawiera tak poważnych błędów, by w niektórych sytuacjach odmówił działania. Aktualizator podał mi niepoprawnego linka do nieinstnijącej strony bioware.
Po wejściu na stronę bioware(główną) i jej przeglądnięciu okazało się, że łatki już nie ma. Trzeba było przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji na ten temat. Co ciekawsze, to Critical Rebuild(w wersji, którą postanowiłem ściągnąć) zawierał również darmowe moduły CEP, stworzone przez jednego z graczy i wymagane przez większość dodatków. Łącznie(we wszystkich partach) zajmowało to około 300 MB. Zacząłem pobierać o 22:00, a skończyłem o 22:30. Po wypakowaniu archiwum samorozkompresującego się gra nadal nie działała, jak należy. Poddałem się i po godzince znowu sprawdziłem, co jest nie tak. Okazało się, że z archiwum został rozpakowany jedynie sam instalator latki i modułów CEP, którego ja przeoczyłem(było późno, a ja wszystko ściągałem/rozpakowałem do katalogu z grą). Gra już jest załatanoa, ale nadal pozostaje jeden problem...
Ostatni problem jest już związany z Linuksem. Mimo załatania gry, to nadal nie mam zainsalowanych dodatkowych modułów, które muszę wyciągnąć z plików cab na płytce. Cabextract i unshield nie daje rady. Pewnie pod Windowsem ten etap byłoby już prosty, ale pod Linuksem też pewnie nie będzie trudno. Jakby ktoś pomógł mi go rozwiązać, to byłbym wdzięczny.
Zacząłem naprawiać problem o 10:00, a skoczułem po 23:00. Robiłem sobie krótkie przerwy. Cały dzień straciłem na rozwiązywanie problemu. Najbardziej mnie denerwowało ślęczenie przed monitorem, aż jakiś program "dobrnie z paskiem postępu do końca".
Zacznijmy od tego, że pod Linuksem nigdy by czegoś takiego nie było. Przedewszystkim, to nawet decydując się na model dystrybucji na płytkach i jednocześnie rezygnując z otrzymania od razu najnowszej, najlepiej załatanej wersji, to nadal byłbym mógł skorzystać z repozytoriów aktualizacji. W dodatku, to miałbym obsługę zależności, a wszystko w prostym i klikalnym narzędziu - nie musiałbym pobierać 300 MB, a jedynie samą łatkę. Nie musiałbym siedzieć przed monitorem w przygotowaniu do wykonania kolejnej czynności i czytając jakieś inne posty na ten temat.
Nowa koncepcja zniszczenia internetuWcześniej istniały już koncepcje, by internet sprowadzić do roli telewizji, aby to telewizja była bardziej rzetelnym źródłem informacji. Koncepcja tamta miała się opierać o możliwość dzielenia internetu na pakiety i kontrolowania tego procesu przez Unię Europejską. Teraz ktoś wpadł na jeszcze groźniejszy pomysł.
http://osnews.pl/bez-antywirusa-nie-polaczysz-sie-z-internetem-nowy-pomysl-australijczykow/
Pomysł opiera się na zakazie łączenia się z internetem bez zainstalowanego antywirusa. Przypomnę, że we współczesnym świecie trudno jest stwierdzić, do czego ma słuszyć konkretna końcówka i jaką rolę będzie pełnić. Często okazuje się, że np. niby bardzo proste urządzenie jest w rzeczywistości normalnym PC-tem z Linuksem. Proszę zwrócić uwagę, że nawet odbiorniki telewizji cyfrowej mają często mozliwość łączenia się z internetem, kiedy są oparte na Linuksie.
Cały problem polega na tym, iż praktycznie cała infrastruktura internetu nie jest oparta na Windowsie, a jedynie pod Windows są dostępne antywirusy(poza paroma wyjątkami). Serwery internetowe bardzo często stoją na Linuksie. Routery też często są maszynkami z Linuksem na pokładzie(lub nawet PC-tami z Linuksem).
Konieczność instalacji antywirusa do każdej przystawki podłączonej do internetu skończyłaby się na tym, że niektóre funkcje telewizora, telefonu komórkowego, aparatu fotograficznego, a także wielu urządzeń nagle przestałyby nam działać. Co dziwniejsze, to taki obowiązek zmusiłby wielu ludzi do wyelminiowania z internetu wszystkiego, co nie oparte o Windows, i zastąpieniu tego rozwiązaniami opartymi na Windows. Wiązałoby to się z ogromnymi kosztami, doprowadziłoby do parodniowego zaniku sieci(tzn. wielu portali w różnych częściach świata), całkowitego zaniku internetu w niektórych regionach. Kiedy te wszystkie bolączki zostałyby rozwiązane, to okazałoby się, że jesteśmy mniej bezpieczni niż poprzednio, sieć(sama infrastruktura) często padałaby ofiarą ataków prowadzących do jej wyłączenia, a wszystko działałoby parodziesiątkrotnie wolniej.
PS: Czemu nikt nie wpadnie na proste rozwiązanie problemu bezpieczeństwa przed depromocję Windows? Microsoft przez antyreklamę bardzo wiele zyskał. Dlaczego rządy i społeczeństwo nie mogą mu się odwdzięczyć?
Cztery nurtujące błędy w KDE4.5 beta2Po całodniowym używnaiu KDE 4.5 beta 2 na mojej dystrybucji mogę napisać, że jestem prawie w pełni zadowolony. Wymienię jednak kilka błędów/niedociągnięć:
- Plasma zamarza na dłuższy czas, kiedy przejdziemy do ustawień tacki systemowej, a mamy zablokowane elementy pulpitu
- Plasma umieszcza wszystkie elementy pulpitu z nowo uruchomionej aktywności w lewym-górnym rogu, gdy uśpimy wszystkie aktywności(wtedy plasma uruchomia pierwszą uśpioną aktywność)
- Powielanie ikon w tacce systemowej(błąd dziwnie znikł) - na tacce systemowej niekiedy pojawiało się kilka ikon do tego samego programu(jedna w schemacie monochromatycznym, a druga w schemacie pełni kolorów)
Nie wiem czy jest to spowodowane błędami w KDE4 czy zmodyfikowaną wersją dostarczaną z OpenSUSE. W każdym razie, to środowisko jest już używalne.
O obniżaniu poziomu serwisu
Od dłuższzego czasu podejrzewałem, że część moich komentarzy w serwisach typu wp.pl nie są przepuszczane, bo są zbyt konstruktywne. Raz nawet umyślnie opublikowałem komentarz obrażający mojego przyjaciela(ze szkoły), który też komentował w tym serwisie, by to sprawdzić. Okazało się, że o ile komentarz dementujący pogłoski(pierwszy) nie przeszedł, to ten nie konstruktywny, nie na temat, i nie poprawiający poziomu dyskusji przeszedł.
Dzisaj jeszcze raz miałem okazję doświadczyć podobnego zjawiska. Chciałem opublikować w serwisie wp.pl, a dokładnie w tym wątku:
http://tech.wp.pl/kat,1009779,oid,17962881,title,Dzieki-tym-technologiom-gry-juz-nigdy-nie-beda-takie-same,wid,12262664,opinie.html
bazę linków dementujących, jakie to innowacyjne będzie nowe sterowanie w grach pod Windows, a także, że wprowadzenie czegoś takiego pod Linuksem wymagałoby napisania sterowników. Komentarz został dodany, lecz później otrzymałem komunikat, iż usunięto go przez modernatora.
Tutaj podaję oryginalną treść:
"Na Linuksa już jest. Wyszukaj sobie na Youtube WiiMote+Neverball. Na
pewno coś znajdziesz. Np.: http://www.youtube.com/watch?v=Ng46W_8UKDg Tutaj masz coś lepszego: http://www.youtube.com/watch?v=hZCag0iDXLc&feature=fvst
Więc w tym wypadku, to wy musicie czekać. Są jeszcze inne gry, które
pozwalają na taką grę: http://www.youtube.com/watch?v=oK9AGpI38tw"
Co prawda na Linuksa nie ma jeszcze czegoś identycznego, lecz przynajmniej w sterowaniu nie wykorzystuje się myszki czy klawiatury.
Jestem zaskoczony tym, iż komentarze nic nie wnoszące do dyskusji,
typu:
"JAK ZROBIĄ STEROWNIKI BUHAHAHAHAHAA! FLANELE!"
są przepuszczane, a komentarze konstruktywne są usuwane. Przecież nowy rodzaj sterowania składałby się wyłącznie z kamerki czy czegoś podobnego(tak samo, jak Wiimote). Oznacza to tyle, iż nie ma w tym żadnej magii, a podobne rozwiązanie jest stosowane na Linuksie. Microsoft nie może w tej chwili wymyśleć niczego nowego w zakresie sterowania. Wyjątkiem może być polepszenie jakości sterowania myślą w grach, ale tego na pewno nie osiągną. Wychodzi na to, że muszą wziąć jedno z rewolucyjnych rzeczy w Wiimote.
Wnioski:
1. Nie uczyć dzieci na wortalach MS friendly - i tak redakcja może zrobić swoje
2. Pisać na własnym blogu
3. Nie pokazywać dowodów
|