Linux.pl  :   Newbie   Gry   Biznes   Dystrybucje   Forum   Blog   Wiki   Hosting   Przeglądarka manuali
blog.Linux.pl - oficjalny blog Linux.pl r e k l a m a
  Jesteś niezalogowany.
 Zaloguj się
 Zarejestruj się
 Zapomniałem hasła...
   Strona główna  |  + dodaj nowy wpis  |  Reklama  |  sobota, 31 lipca 2010 r.   
  Pomoc dla "fanatyków"
notgnucy  |  2010-07-16 17:49:46

Wiele razy czytałem komentarze, iż Linux nie posiada podstawoego wsparcia dla internetu, gdyż nie ma na niego takich programów, jak GG, Photoshop czy IE6.

 

GG - nie warto chyba korzystać. Jest wiele jego klonów, a także multikomunikatorów z jego obsługą. Np. Kopete

IE6 -  przypomnę tylko, że działa pod Wine, jednak nie jest to program do przeglądania internetu

Photoshop - ten niezwykle potrzbny do obrabiania zdjęć "naszej klasy" działa w niektórych wersjach pod Wine.

 

Jakby ktoś się pytał was o wyżej wymienione programy, to możecie mu podlinkować ten wpis. Jest on specjalnie dla nich.


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (5)
  Windowsowy dwuklik w setup.exe i dalej łatwiejszy.
notgnucy  |  2010-07-01 08:21:40

Wczoraj przeszedłem w końcu grę, którą "przechodziłem" od niepamiętnych czasów. Zawsze z powodu braku czasu nie miałem czasu na jej ukończenie....

 

Neverwinter Nights złota edycja. Po przejściu  gry naturalnie chciałem odpalić dodatki, a okazało się, że nie mam możliwości gry w dodatki. Po szybkim rozpoznaniu w internecie znalazłem mnóstwo informacji o tym, że dodatki w systemach Windows 7 i Windows Vista, a chyba nawet Windows XP się nie instalują z powodu błędów w procedurze instlacji, a po ich poprawnej instalacji nie uruchomilyby się  z powodu błędów w grze. Co na początku robię? Postanowiłem uruchomić nieoficjalne dodatki.

 

Niestety - każdy dodatek się nie uruchamiał, gdyż miałem nieodpowidnią wersję gry. Po uruchomieniu programu do aktualizacji szybko okazało się, że aktualizator nie może zainstalować poprawki, gdyż jest to critical rebuild, czyli łatka poprawiająca sam program do aktualizacji. Zacząłem się zastanawiać, kto to wszystko wymyślił. Na Linuksie by takich problemów nie było, gdyż z systemem mamy zazwyczaj zainstalowany program od aktualizacji, a ten program z pewnością nie zawiera tak poważnych błędów, by w niektórych sytuacjach odmówił działania. Aktualizator podał mi niepoprawnego linka do nieinstnijącej strony bioware.

 

Po wejściu na stronę bioware(główną) i jej przeglądnięciu okazało się, że łatki już nie ma. Trzeba było przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji na ten temat. Co ciekawsze, to Critical Rebuild(w wersji, którą postanowiłem ściągnąć) zawierał również darmowe moduły CEP, stworzone przez jednego z graczy i wymagane przez większość dodatków. Łącznie(we wszystkich partach) zajmowało to około 300 MB. Zacząłem pobierać o 22:00, a skończyłem o 22:30. Po wypakowaniu archiwum samorozkompresującego się gra nadal nie działała, jak należy. Poddałem się i po godzince znowu sprawdziłem, co jest nie tak. Okazało się, że z archiwum został rozpakowany jedynie sam instalator latki i modułów CEP, którego ja przeoczyłem(było późno, a ja wszystko ściągałem/rozpakowałem do katalogu z grą). Gra już jest załatanoa, ale nadal pozostaje jeden problem...

 

Ostatni problem jest już związany z Linuksem. Mimo załatania gry, to nadal nie mam zainsalowanych dodatkowych modułów, które muszę wyciągnąć z plików cab na płytce. Cabextract i unshield nie daje rady. Pewnie pod Windowsem ten etap byłoby już prosty, ale pod Linuksem też pewnie nie będzie trudno. Jakby ktoś pomógł mi go rozwiązać, to byłbym wdzięczny.

 

Zacząłem naprawiać problem o 10:00, a skoczułem po 23:00. Robiłem sobie krótkie przerwy. Cały dzień straciłem na rozwiązywanie problemu. Najbardziej mnie denerwowało ślęczenie przed monitorem, aż jakiś program "dobrnie z paskiem postępu do końca".

 

Zacznijmy od tego, że pod Linuksem nigdy by czegoś takiego nie było. Przedewszystkim, to nawet decydując się na model dystrybucji na płytkach i jednocześnie rezygnując z otrzymania od razu najnowszej, najlepiej załatanej wersji, to nadal byłbym mógł skorzystać z repozytoriów aktualizacji. W dodatku, to miałbym obsługę zależności, a wszystko w prostym i klikalnym narzędziu - nie musiałbym pobierać 300 MB, a jedynie samą łatkę. Nie musiałbym siedzieć przed monitorem w przygotowaniu do wykonania kolejnej czynności i czytając jakieś inne posty na ten temat.


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (1)
  Nowa koncepcja zniszczenia internetu
notgnucy  |  2010-06-23 11:32:50

Wcześniej istniały już koncepcje, by internet sprowadzić do roli telewizji, aby to telewizja była bardziej rzetelnym źródłem informacji. Koncepcja tamta miała się opierać o możliwość dzielenia internetu na pakiety i kontrolowania tego procesu przez Unię Europejską. Teraz ktoś wpadł na jeszcze groźniejszy pomysł.

 

http://osnews.pl/bez-antywirusa-nie-polaczysz-sie-z-internetem-nowy-pomysl-australijczykow/

 

Pomysł opiera się na zakazie łączenia się z internetem bez zainstalowanego antywirusa. Przypomnę, że we współczesnym świecie trudno jest stwierdzić, do czego ma słuszyć konkretna końcówka i jaką rolę będzie pełnić. Często okazuje się, że np. niby bardzo proste urządzenie jest w rzeczywistości normalnym PC-tem z Linuksem. Proszę zwrócić uwagę, że nawet odbiorniki telewizji cyfrowej mają często mozliwość łączenia się z internetem, kiedy są oparte na Linuksie.

Cały problem polega na tym, iż praktycznie cała infrastruktura internetu nie jest oparta na Windowsie, a jedynie pod Windows są dostępne antywirusy(poza paroma wyjątkami). Serwery internetowe bardzo często stoją na Linuksie. Routery też często są maszynkami z Linuksem na pokładzie(lub nawet PC-tami z Linuksem).

 

Konieczność instalacji antywirusa do każdej przystawki podłączonej do internetu skończyłaby się na tym, że niektóre funkcje telewizora, telefonu komórkowego, aparatu fotograficznego, a także wielu urządzeń nagle przestałyby nam działać. Co dziwniejsze, to taki obowiązek zmusiłby wielu ludzi do wyelminiowania z internetu wszystkiego, co nie oparte o Windows, i zastąpieniu tego rozwiązaniami opartymi na Windows. Wiązałoby to się z ogromnymi kosztami, doprowadziłoby do parodniowego zaniku sieci(tzn. wielu portali w różnych częściach świata), całkowitego zaniku internetu w niektórych regionach. Kiedy te wszystkie bolączki zostałyby rozwiązane, to okazałoby się, że jesteśmy mniej bezpieczni niż poprzednio, sieć(sama infrastruktura) często padałaby ofiarą ataków prowadzących do jej wyłączenia, a wszystko działałoby parodziesiątkrotnie wolniej.

 

PS: Czemu nikt nie wpadnie na proste rozwiązanie problemu bezpieczeństwa przed depromocję Windows? Microsoft przez antyreklamę bardzo wiele zyskał. Dlaczego rządy i społeczeństwo nie mogą mu się odwdzięczyć?


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (1)
  Cztery nurtujące błędy w KDE4.5 beta2
notgnucy  |  2010-06-11 13:07:37

Po całodniowym używnaiu KDE 4.5 beta 2 na mojej dystrybucji mogę napisać, że jestem prawie w pełni zadowolony. Wymienię jednak kilka błędów/niedociągnięć:

- Plasma zamarza na dłuższy czas, kiedy przejdziemy do ustawień tacki systemowej, a mamy zablokowane elementy pulpitu

- Plasma umieszcza wszystkie elementy pulpitu z nowo uruchomionej aktywności w lewym-górnym rogu, gdy uśpimy wszystkie aktywności(wtedy plasma uruchomia pierwszą uśpioną aktywność)

- Powielanie ikon w tacce systemowej(błąd dziwnie znikł) - na tacce systemowej niekiedy pojawiało się kilka ikon do tego samego programu(jedna w schemacie monochromatycznym, a druga w schemacie pełni kolorów)

Nie wiem czy jest to spowodowane błędami w KDE4 czy zmodyfikowaną wersją dostarczaną z OpenSUSE. W każdym razie, to środowisko jest już używalne.


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (2)
  O obniżaniu poziomu serwisu
notgnucy  |  2010-05-15 14:54:31

 

Od dłuższzego czasu podejrzewałem, że część moich komentarzy w serwisach typu wp.pl nie są przepuszczane, bo są zbyt konstruktywne. Raz nawet umyślnie opublikowałem komentarz obrażający mojego przyjaciela(ze szkoły), który też komentował w tym serwisie, by to sprawdzić. Okazało się, że o ile komentarz dementujący pogłoski(pierwszy) nie przeszedł, to ten nie konstruktywny, nie na temat, i nie poprawiający poziomu dyskusji przeszedł.

Dzisaj jeszcze raz miałem okazję doświadczyć podobnego zjawiska. Chciałem opublikować w serwisie wp.pl, a dokładnie w tym wątku:

http://tech.wp.pl/kat,1009779,oid,17962881,title,Dzieki-tym-technologiom-gry-juz-nigdy-nie-beda-takie-same,wid,12262664,opinie.html

bazę linków dementujących, jakie to innowacyjne będzie nowe sterowanie w grach pod Windows, a także, że wprowadzenie czegoś takiego pod Linuksem wymagałoby napisania sterowników. Komentarz został dodany, lecz później otrzymałem komunikat, iż usunięto go przez modernatora.

Tutaj podaję oryginalną treść:

"Na Linuksa już jest. Wyszukaj sobie na Youtube WiiMote+Neverball. Na pewno coś znajdziesz.
Np.: http://www.youtube.com/watch?v=Ng46W_8UKDg

Tutaj masz coś lepszego:
http://www.youtube.com/watch?v=hZCag0iDXLc&feature=fvst

Więc w tym wypadku, to wy musicie czekać. Są jeszcze inne gry, które pozwalają na taką grę: http://www.youtube.com/watch?v=oK9AGpI38tw"

Co prawda na Linuksa nie ma jeszcze czegoś identycznego, lecz przynajmniej w sterowaniu nie wykorzystuje się myszki czy klawiatury.

Jestem zaskoczony tym, iż komentarze nic nie wnoszące do dyskusji, typu:

"JAK ZROBIĄ STEROWNIKI BUHAHAHAHAHAA!
FLANELE!"

są przepuszczane, a komentarze konstruktywne są usuwane. Przecież nowy rodzaj sterowania składałby się wyłącznie z kamerki czy czegoś podobnego(tak samo, jak Wiimote). Oznacza to tyle, iż nie ma w tym żadnej magii, a podobne rozwiązanie jest stosowane na Linuksie. Microsoft nie może w tej chwili wymyśleć niczego nowego w zakresie sterowania. Wyjątkiem może być polepszenie jakości sterowania myślą w grach, ale tego na pewno nie osiągną. Wychodzi na to, że muszą wziąć jedno z rewolucyjnych rzeczy w Wiimote.

Wnioski:

1. Nie uczyć dzieci na wortalach MS friendly - i tak redakcja może zrobić swoje

2. Pisać na własnym blogu

3. Nie pokazywać dowodów


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (8)
  Czy utworzenie nieautoryzowanej kopii to grzech.
notgnucy  |  2010-05-03 08:23:24

Zawsze do tego odnosiłem się w zupełnie inny sposób. Sądziłem, że nieautoryzowany użytek nie jest kradzieżą, jednak nie należy go także pochwalać. Ostatnio przeczytałem ciekawą dyskusję (trafiłem na tamten wortal przez wykop.pl, więc nie oburzajcie się, że czytam takie źródła - i tak to stronka bardziej związana z techniką niż wiarą):

http://info.wiara.pl/doc/510882.Po-osme-Nie-zeznawaj-falszywie-w-Dzienniku

W jednym wątku dyskusji padło stwierdzenie, że wiele utworów może być niedostępne w naszym kraju. Ktoś porównywał to (całkiem nieudolnie) do kradzieży mercedesa. Ja odnoszę się do tego w ten sposób, że często nawet tu nie chodzi o to, że utwory są niedostępne w naszym kraju, ale jest to celowe działanie producenta/wydawców. Nawet na łamach PlayStation magazine ktoś bardzo ważny w Microsofcie się wypowiadał, że Microsoft nie wprowadzi w Polsce pewnych rzeczy, bo nie podoba mu się tutejże prawo. Chodził m.in o brak zakazu obchodzenia zabezpieczeń regionalnych. W efekcie, to możemy oglądać film nagrany na płytkę kupioną przez nas za granicą, jednak nie pogramy w XBox Live, jeżeli nie okłamiemy Microsoftu co do graju naszego zamieszkania. Muszę napisać, że nie lizanie czterech liter pewnym koncernom ma więcej plusów niż minusów. Przejdę jednak do sedna.

Pewnego dnia amerykański prezydent (J.W. Bush) kupił francuskiemu dyplomacie, który odwiedzał ich piękny i jakże wolny kraj kolekcję amerykańskich filmów. Jakie było wielkie zdziwienie i poruszenie, gdy okazało się, że na ternie Francji/Europy ów dyplomata nie może tych filmów oglądać. Normalnie przez dwa tygodnie cała administracja w USA i społeczeństwo we Francji zastanawiało się, czym jest to spowodowane. Potem okazało się, że (co nie jest dziwne) producent sobie nie życzy, by to samo nagranie można było odtwarzać w różnych rejonach świata, gdyż różnią się one trochę zawartością ;-) (np. na bardzo wielu filmach w wersjach dostępnych w USA cenzurowane są sceny dla dorosłych, podobnie do krajów muzumańskich; oczywiście nie mam na myśli, że wersje amerykańskie zostały o to okrojone, poprostu podaję przykład różnic). Co ciekawe, to w prawodawstwie obu krajów istniały odpowiednie zapiski, które zabraniały omijania zabezpieczeń regionalnych. Ciekawe, że politycy nie mieli pojęcia o tak ważnych kwestiach, jak fakt odebrania ich obywatelom prawa do oglądania treści nie wyprodukowanych na ich kontynencie. W dodatku, to zarówno w USA, jak i Francji nie można tak po prostu wydać sobie filmu.

Najbardziej zatrważające jest jednak to, jak sobie władza radzi z (dez)informacją obywateli o tym zjawisku. Oprócz problemów prawnych w USA w zamian za informowanie o tym problemie lub o sposobie radzenia sobie z nim, to władza zakazuje również sprzedaży urządzeń, które służą swoim niby nabywcą. Urządzenia dostępne w Polsce najczęściej są pozbawione umyślnie spowodowanych wad. W Ameryce nie moglibyśmy sprzedać jednak urządzenia bez takowych wad, posiadać takowego czy wytwarzać. W Polsce nie kupimy urządzeń tych amerykańskich, bo nie ma ku temu żadnych konkretnych argumentów, a w USA nie kupimy dobrych urządzeń dostępnych w Polsce, gdyż jest to zakazane. Co jednak myśli przeciętny Amerykanin? Najczęściej ludzie uważają, że te amerykańskie produkty muszą być lepsze, a w Polsce ich nie kupują, bo są zbyt drogie. Dosłownie. W Ameryce ludzie mogą się czuć wolni, jak ptaszki w klatce. Obywatele nawet nie muszą się obawiać, że kupią coś szkodliwego dla amerykańskiej gospodarki, gdyż to władza ich karmi i nie powzala im zajrzeć na rękę daleko za kratą.

Znamiennym tego przykładem jest zdelegalizowanie swego czasu na ternie USA magnetowidu, gdyż... to wynalazek Japoński, który miał zrujnować amerykańską gospodarkę. Teraz widzimy, że się przyczynił do rozwoju. Taki sam powód jest istnienia (poza ujednolicaniem prawa) zabezpieczeń regionalnych, DRM, itd. Pozwala to władzy lepiej kontrolować, co odtwarzamy, gdyż wiele krajów ma organy cenzurujące/niedopuszczające produkty. W dodatku, to pozwala to wymusić na konsumentach, że nie kupimy danego dobra za granicą. Przynajmniej tak to przedstawiono polityką. Co istotne - to świat został już podzielony w identyczny sposób, jak zrobili to twórcy zabezpieczeń regionalnych. Unia Europejska debatuje z USA nad ACTA - prawem, które prawdopodobne zabroni obywatelom ze wszystkich krajów członkowskich omijania zabezpieczeń regionalanych (Europa). W Azji istnieje wspólnota ropy naftowej, a w USA istnieje USA. Czyżby NWO rzeczywiście istniał?

Wyobraźmy sobie teraz, że wysyłamy cioci z USA autoryzowaną kopię jakiegoś nagrania, jednak ma ona informacje o regionie (typu Europa). Co robi ciocia? Pewnie pisze już list, że płytka musiała się popsuć w drodze, bo nie może jej odtworzyć u siebie. Przecież konsument nie jest informowany o tym zjawisku w żaden sposób. W dodatku, to nikt nie raczył wydać tego nagrania na ternie USA. Co może zrobić ciocia? Obejść zabezpiecznia swojego urządzenia, kupić porządne urządzenia, a niezależnie, co wybierze, to i tak złamie prawo? Może powinna zripować płytkę i zdjąć zabezpiecznia - no nie... I tak jej nie odtworzy na swoim odtwarzaczu - będzie mogła  to jedynie odtworzyć na swoim komputerze. Zapomniałem, że to też łamanie prawa. Uciec z USA - chyba tylko to jej zostaje.

Jeżeli ktoś mnie poprosi o podanie powodu, by wyprowadzić się z USA i zamieszkać w Polsce, to właśnie jemu dedykuje ten wpis. Przecież my też przeżywaliśmy komunizm, więc doskonale rozumiem tę falę migracji, której jednak... nie ma. Widać władza w USA radzi sobie znacznie lepiej. Ciekawe jest to, że społeczeństwo amerykańskie myśli, że to my jesteśmy krajem postkomunistycznym. Tak! Jednak USA jest krajem komunistycznym. Co jest kradzieżą? Ukradnięcie mercedesa czy sprzedaż tego mercedesa, a następnie dopisanie parę warunków w umowie, które np. ograniczałyby obszar poszuania się nim? Dla mnie, to prawie to samo. Może lepiej nie popierać kradzieży i nie "kraść", ani nie pozwalać się oszukiwać złodziejom? To mądry pomysł. Jednak życie się toczy. Nie można tak po prostu odciąć się od świata - nie pozwalać sobie na sprawdzenie czy wersje amerykańskie filmów są lepsze, gdy nadaży się okazja. Nie można nie oglądać filmów, bo każdy producent może stosować zabezpieczenia regionalne lub w przyszłości zacznie to robić, a nam nic do tego(nawet nie wolno nam o tym wiedzieć).


Wracając do tematu. Co lepiej zrobić? Czy na pewno mogę złamać żelazną wolę autora i odtworzyć nagranie z innego regionu u siebie w domu? Czy wolno mi posiadać urządzenie na to zezwalające? Czy mogę napisać wpis z poradami, jak odtarzać płytki pochodzące z Europy na ternie USA? Czy może ma się jedynie temu wszystkiemu spoglądać? Czy skoro nibu kupując w sklepie jestem okradany, to czy wolno mi niby kraść? Na te pytania nie udzielę odpowiedzi, bo dla mnie jednak nadal nieautoryzowany użytek jest złem, ale nie kradzieżą. Mimo, że kupowanie ograniczających i sprzedających mą duszę licencji jest złem, a w dodatku wspiera się w ten sposób cały ten model i promującą go propagandę, to jednak chyba dobrze, jeżeli autor dostanie ten swój 0.50-5% zysku ze swojej najcięższej w całym przedsięwzięciu pracy. Inaczej to przychika całkowice mu się popsuła i jeszcze by zachęcał wydawcę do takich działań. Może jednak on nie ma pojęcia, ile ludzi zapłaciło za posłuchanie jego piosenki, gdyż dostaje te marne 5% od niby sprzedanej płytki? Tego nie wiem, jak oni kontrolują tak wielkich graczy, którym powierzają swoją przyszłość - nie jest to temat tego wpisu. Więc, jak wy myślicie? Uzasadnionym jest korzystanie z nieautoryzwanej kopii, gdy nie ma wersji nagrania przeznaczonej na mój region, a w dodtaku prawo mi zabrania odtworzenia nagrania pochodzącego z innego kraju, gdyż to rujnowanie gospodarki mojego kraju? Czy nie należy niszczyć komunizmu/faszyzmu metodami, ktore je zrujnowały?

 


Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (8)


Archiwum informacji »    » 


Przeszukaj nasze zasoby:
   Timeline
2010
stylutymar
kwimajczer
lipsiewrz
paźlisgru

   Najpopularniejsze tagi
ati debian eyeos google kde licencje linux linux.pl mandriva microsoft nieautoryzowany użytek open source openoffice.org ubuntu windows x window system absurdy administracja artykuły bash bezpieczeństwo cui find firefox flash forum fud gry humor internet jabber konkurs konsola lans multimedia ogłoszenia oprogramowanie piractwo poczta prasa recenzje shell sortowanie statystyki sterowniki tp tłumaczenia użyteczność wydania zmiany
   Na Linux.pl
Szkolenia, edukacja Testy penetracyjne - szkolenie  (0)


 Sesja Linuksowa 7 - Call for papers  (0)
 Otwarte spotkanie z pracownikami AOL w Krakowie  (2)
 Komputery w szkołach: Linux czy Windows?  (32)
 Linux i kultura niezależna w Krakowie  (1)
 OSEC Barcamp - Architektura Gadu-gadu  (0)
 Arrow ECS Services wprowadza autoryzowane szkolenia z oprogramowania SUSE Linux  (0)
 Nowy Linux+ już do pobrania  (0)
 Novell, Action i Intel zapraszają na konferencje Linux Day 2010  (0)
 Data planowanego wydania Mandriva 2010.1 Spring ogłoszona  (3)

   Forum użytkowników Linuksa
 · Jakiego Linuksa byście polecili. · [1]
 · Problem z wydajnością kontrolera dysku SATA Intel 82801JI / CentOS · [1]
 · panel Gnome w Xfce - czy da się tak zrobić? · [4]
 · vim - spacje zamiast tabulatorów · [1]
 · SAMBA Ubuntu 10.04 LTS · [0]
 · LinCity-NG robi szyt · [1]
 · Odzyskiwanie danych · [4]
 · Kernel, NVIDIA & Ubuntu 10.04 · [9]
 · Monitor dodykowy · [6]
 · Hasło (uwierzytelnienie) · [3]
 · Jak odseparowywać sieci wewnętrzne · [1]
 · Sterowniki graficzne - sens instalacji na serwerze. · [4]
 · Serwisy, strony, blogi - zawierające opisy narzędzi, tutoriale, itp. · [0]
 · Czy Linux w ogóle jest dla mnie? · [21]
 · Weconverger i RealVNC · [0]
forum Linux.pl - RSS
   Szkolenia
19 czerwiec-19 wrzesień 2010
Administrator Linuksa - kurs czteromiesięczny (Warszawa) »
26 czerwiec-5 wrzesień 2010
Deweloper Aplikacji WWW (Warszawa) »
28 czerwiec-12 sierpień 2010
Administrator Linuksa - kurs czteromiesięczny (Kraków) »
5 lipiec-19 sierpień 2010
Administrator Linuksa - kurs czteromiesięczny (Warszawa) »
10 lipiec-5 wrzesień 2010
Deweloper Aplikacji WWW (Kraków) »

   
   Oferty pracy
 Administrator Citrix
 Administrator Active Directory
 Lider Zespołu Programistów
 Trener
 French Speaking Wintel System Administrator
 French Speaking Unix System Administrator
 KURSY HOTELARSKI + GWARANCJA PRACY W UK
 Poznan - Java/JEE/J2EE - Spring/Hibernate - developer
 Rozbudowa sklepu internetowego (Python/Django)
 Tech Support
 Programista PHP
 Praca opiekuna w Domach Opieki – Wielka Brytania spotkanie 29 czerwiec – 1 lipiec
 PROGRAMISTA C/C++
 Starszy Programista Java
 Specjalista Linux/ Platforma MeeGo




 [stats]  |  Copyright © 2003-2010 Linux.plDotacje EUCreated by